Szarość zalewa ulicę, a mróz wkrada się do domów przez nieszczelne okna.
Smutek i nostalgia idę za rękę by wkraść się do naszych głów tuż przed snem.
Słońce ostatkiem sił stara się przypomnieć nam radość z życia i wlać nadzieję na lepsze jutro.
Jedyne piękno jakie powoli zostaje to czyste gwiaździste niebo, które można obserwować wracając późną nocą do domu.
Niestety, idzie zima.
Wspominałem już, że nienawidzę zimy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz